27-28 października 2018/Wstęp wolny!

Bartek Sabela

SABELA

Rocznik 1982 – z wykształcenia architekt, a z zamiłowania fotograf, snowboardzista i przede wszystkim wspinacz. Jako pisarz debiutował w 2013 roku książką Może (morze) wróci. Opowieść o Uzbekistanie i ginącym Morzu Aralskim została nagrodzona Bursztynowym Motylem oraz Nagrodą Magellana. Obecnie związany jest z wydawnictwem Czarne, gdzie w październiku 2015 roku ukazała się jego druga książka Wszystkie Ziarna Piasku. Reportaż z terenów Sahary Zachodniej, ostatniej afrykańskiej kolonii został nagrodzony przez fundację Afryka Inaczej Afrykasem 2015 i nominowany do nagrody Newsweeka im. Teresy Torańskiej. W kwietniu 2017 ukazała się jego trzecia książka „Afronauci” – reportaż o pewnym Zambijczyku, który pięćdziesiąt lat temu, miał marzenie by zostać pierwszym człowiekiem na Księżycu. Obecnie podróżuje do Demokratycznej Republiki Konga, gdzie pracuje nad nowym tematem. Współpracuje z Kontynentami oraz Dużym Formatem Gazety Wyborczej.

Jądro Chciwości – Demokratyczna Republika Konga

Dla nich jesteście niepowtarzalną okazją – tłumaczy nasz pomocnik. – Wolą sprzedać białemu, bo przynajmniej zapłaci. Czasami niewiele, ale jednak. Jak ktoś znajdzie coś cennego to od razu cała wioska wie. Zawiść jest wielka. Zabiorą. Albo przyjadą bandyci i przystawią karabin do głowy.
Okolice Shabundy usiane są kopalniami złota, cynku, wolframu, koltanu. Każdy obywatel Konga ma prawo dowolnie czerpać korzyści z zasobów, jakie kryje las tropikalny. Pod warunkiem, że nie robi tego na skalę przemysłową lub zmechanizowaną. Zatem kto ma łopatę, wiadro, kilof czy sito to idzie do lasu lub nad rzekę i kopie. Takie rzemieślnicze wydobycie minerałów zapewnia pracę tysiącom mieszkańców Południowego Kivu. Cztery piąte z tych górników pracuje przy wydobyciu złota. Na tym zna się tutaj każdy, zresztą niewprawny adept „górnictwa” złoto może pomylić jedynie z pirytem. Lecz czasami zdarza się, że przy płukaniu złota szczęśliwiec znajdzie coś jeszcze – mały przezroczysty kamień, który może być jego przepustką do nieba. Kłopot w tym, że w kraju pozbawionym dróg i kontrolowanym przez grupy rebeliantów lub skorumpowane oddziały wojska rządowego, większość „górników”, nawet jeżeli znajdzie cenny minerał, nie ma pieniędzy by znalezisko dowieść do najbliższego miasta. A wieści po lesie niosą się szybko. A ludzie w lesie potrafią być źli, zawistni i bezwzględni. Zwłaszcza ci z M23, Mai Mai, Raia Mutumboki czy FDLR. Wtedy znalezisko może szybko stać się biletem do piekła.

  • Udostępnij

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

  • Nazwa
  • E-mail
  • Witryna internetowa
  • Komentarz
  •  
  • Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a:

    <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>

  •  

Sponsorzy

Ostatnio dodane

  • Szymon Kuczyński

    Sierpień 13, 2018

    Andrzej Urbanik

    Żeglarz, rowerzysta, przez lata kurier rowerowy, instruktor żeglarstwa, miłośnik

    Czytaj dalej
  • Romuald Koperski

    Sierpień 13, 2018

    Andrzej Urbanik

    Podróżnik, pisarz, przewodnik po Syberii, pionier wypraw samochodowych po rozległych

    Czytaj dalej